Brzmienie hiszpańskiej gitary
Bezapelacyjnie instrumentem, który w pewnym, konkretnym brzmieniu ze względu na sposób i metodę gry, kojarzy nam się z Hiszpania jest… gitara. Tak, właśnie ten instrumenty, którego my całkowicie nieopatrznie używamy do akompaniowania przy bezsensownych, ogniskowych piosenkach, w Hiszpanii uznawany jest za instrument wręcz demoniczny. Dlaczego? Ponieważ, jeśli gra na niej prawdziwy profesjonalista, to muzyką potrafi wytworzyć w nas całą paletę emocji. Od namiętności i ognia w stylu najlepszego flamenco, aż po tęskną balladę. Ażeby nie być gołosłownym i żeby nikt nie mógł stwierdzić, że tylko ja tak uważam, to na potwierdzenie moich słów odsyłam do filmu Vicky Christina Barcelona, w którym to obrazie jest właśnie scena, gdzie Hiszpan gra na gitarze, w tym najbardziej hiszpańskim ujęciu brzmienia. Dla tych, którzy być może z muzyką są trochę na bakier, zaznaczę dla porządku, iż w tym tekście cały czas toczą się dywagacje wokół gitary akustycznej – tej najbardziej klasycznej. Może i my – Polacy- odkryjemy kiedyś piękno gry na gitarze w sposób, jakim robią to Hiszpanie. Tego sobie i Wam życzę.